Blog > Komentarze do wpisu

Biologia, czy wychowanie?

Dzieci od najmłodszych lat poddawane są socjalizacji według tradycyjnych ról płciowych. Już w przedszkolach zazwyczaj wyznaczane są osobne obszary zabaw dla dziewczynek, osobne dla chłopców.

Wiele  zabaw „odpowiednich” do dziewczynek jest organizowanych wokół tzw. kącików (kosmetycznego, kuchennego, fryzjerskiego,). Zabawy „odpowiednie” dla chłopców częściej związane są z zajmowaniem dużej przestrzeni w sali (kolejki, klocki) oraz intensywnym poruszaniem się po niej (samochody, samoloty). 

Zabawki „dziewczęce” to przeważnie takie, które uczą opiekuńczości i roli społecznej związanej z macierzyństwem (lalki, wózki, akcesoria związane z opieką nad lalką), dbaniem o wygląd (sztuczna biżuteria, zabawkowe szminki i cienie do oczu, lalki typu Barbie, głowy, „popiersia” do czesania i malowania), zajmowaniem się domem (kuchenki, piecyki, odkurzacze, itp.). A wszystko to najczęściej w kolorze różowym, który jest tutaj sygnałem, znakiem, że to zabawki przeznaczone dla dziewcząt.

Zabawki „chłopięce” z kolei rozwijają zainteresowania aktywnością pozadomową, sportem, motoryzacją, uczą myślenia logicznego (wszelkiego rodzaju klocki, zabawki konstrukcyjne) oraz posługiwania się nową technologią (miniatury laptopów czy telefonów komórkowych). Jeżeli zwrócimy uwagę na kolory, mamy tutaj większą dowolność, chociaż częściej są to kolory ciemne, szaro­buro­brązowe – z jednej strony dość smutne, ale równocześnie sugerujące, że jest to coś bardziej poważnego. 

Zabawki  rozwijają bardzo konkretne umiejętności, kładą nacisk na cechy, które są pożądane u jednej czy drugiej płci. Często przyjmują przy tym charakter binarny, antagonizując obie  płcie:  dziewczynki mają  być  emocjonalne, chłopcy –  racjonalni, dziewczynki mają zwracać uwagę na swój wygląd, chłopcy – raczej nie, bo to „niemęskie”. Za to chłopcy powinni interesować się motoryzacją, dziewczynki – niekoniecznie, w każdym razie byłoby to nietypowe.

Jako społeczeństwo mamy tendencje do tego, żeby tak socjalizowanym cechom czy umiejętnościom przypisywać „naturalne”, biologiczne pochodzenie. Słyszymy potem, że dziewczynki są „z natury” opiekuńcze, a chłopcy – „stworzeni” do  radzenia sobie z zabawkami konstrukcyjnymi.

Becky Francis z londyńskiego uniwersytetu Roehampton stwierdza że „dziewczynki, które od maleńkiego czeszą, kąpią i przewijają swoje lalki, uczą się, że ich rolą jest dbanie o innych ludzi. Ich koledzy natomiast, którzy w tym samym czasie układają wieże z klocków, biegają z karabinami czy rozmontowują samochodzik, dowiadują się, że ręce służą do wytwarzania przedmiotów, a głowa do rozwiązywania problemów”. 

Warto więc o tym pamiętać. 

czwartek, 06 listopada 2014, cogitta

Polecane wpisy

  • True story!

  • Czy biegasz jak dziewczyna?

    "Biegniesz jak dziewczyna!". "Rzucasz jak dziewczyna!". "Prowadzisz jak baba!". O czym myślisz, gdy słyszysz takie słowa? Potocznie "robić coś jak dziewczyna" -

  • Na kraniec świata...

    Jak wyglądałoby moje życie, gdybym urodziła się później lub wcześniej? W innym kraju? W innej kulturze? Na innej półkuli? Co byłoby dla mnie priorytetem? Jakie