poniedziałek, 25 lutego 2008

By dorównać przyjętym kanonom piękna, europejskie kobiety coraz częściej decydują się na walkę ze zbędnymi kilogramami. Tymczasem w Mauretanii to właśnie otyłość jest wyznacznikiem atrakcyjności, bogactwa i prestiżu. Im kobieta grubsza, tym większym powodzeniem cieszy się wśród mężczyzn. Małe dziewczynki siłą zmuszane są do spożywania ogromnych ilości mleka, kuskusu i daktyli. Sprzeciw niejednokrotnie kończy się karą cielesną. Zamożni Maurowie tuczą swoje córki na specjalnie przygotowanych do tego celu „farmach”, na których jedynym obowiązkiem kobiety jest jedzenie.

I po co to wszystko?

By sprostać męskim wymaganiom.

Rząd Mauretanii podjął specjalną kampanię, która akcentowała zagrożenia dla zdrowia kobiet, płynące z nadwagi, dzięki czemu zwyczaj tuczenia kobiet powoli zanika. Mentalność jednak zostaje:

"Mój mąż mówi mi, że chce, abym schudła, ale ogląda się za grubymi kobietami i sądzę, że z takimi woli chodzić do łóżka" – oto słowa pisarki Nene Drame.

czwartek, 21 lutego 2008

Prawdą ogólnie znaną jest fakt, że w procesie komunikowania, pomiędzy kobietą a mężczyzną mogą pojawić się pewne nieścisłości.

Wytłumaczenie jest proste:

Genialne! I jakież prawdziwe:)

wtorek, 19 lutego 2008

Ile ludzi, tyle ideałów piękna – o tym wiem. Jednak w etiopskim plemieniu Mursi wyznacznik atrakcyjności kobiety jest dość zaskakujący.

Kobietom wkraczającym w dorosłe życie, rozcina się dolną wargę tak, by móc umieścić w niej gliniany krążek. Z czasem zamienia się krążki na coraz większe, mogące osiągać średnicę około 35 cm. Bilans jest prosty – im większy krążek w wardze kobiety, tym bardziej atrakcyjną jest w oczach plemienia i tym więcej krów jest w stanie oddać jej rodzinie mężczyzna chcący się z nią ożenić. Co ciekawe czasem walki o wybrankę, prowadzone na kije, toczone są na śmierć i życie.

A oto jak wyglądają owe piękności:

 

 

 

 

 

Nie wiadomo dokładnie skąd wziął się zwyczaj umieszczania glinianego krążka w wardze kobiety. Prawdopodobnie owa forma samookaleczenia, stosowana była z obawy przed łowcami niewolników, którzy porywali afrykańskie kobiety i wywozili do haremów. Według innych poglądów krążek miał odstraszać złe duchy, mogące przedostać się do wnętrza człowieka, przez usta. Jednak najbardziej rozpowszechniona jest opinia, że kobiety Mursi wyglądają właśnie tak, aby nie budzić pożądania mężczyzn z innych plemion afrykańskich.

I jeszcze ciekawostka:

Mursi nie znają pocałunków - właśnie z powodu owych krążków.

Zresztą sami zobaczcie, jak noszenie czegoś takiego w wardze, może być niewygode: (brrr!)

Wiedziałam, że staruszki mogą być mściwe:)

Dowód?

Fakt faktem, należało mu się.

Tak na marginesie polskie słowo „kobieta” jeszcze do XVIII wieku miało negatywny wydźwięk i używane było jako wyzwisko. Gdy mówiło się o kobietach, to zawsze w połączeniu z epitetami: wszeteczna, plugawa, nikczemna, szpetna. Językoznawcy spierają się o etymologiczne pochodzenie tego wyrazu, a wśród hipotez nie brakuje i takich:

- kobieta - słowo zapożyczone z języka niemieckiego (staroniemieckie kebse, gebette ‘towarzyszka łoża, małżonka, konkubina’)

- kobieta – słowo pochodzące od staropolskiego wyrazu kob ‘chlew’: wówczas oznaczałoby ‘osobę zajmującą się hodowlą świń’.

- kobieta – wspólny rdzeń wyrazowy w formach kobieta i kobyła.

Heh… swoją drogą to ciekawe w jaki sposób język potrafi ewoluować.

„Jestem kobietą!” – jedno wyrażenie, trzysta lat różnicy i dwa diametralnie różniące się znaczenia.

Dzisiaj – powód do dumy.

Dawniej – chlew, kobyła…. co tu tłumaczyć, każdy widzi, że z dumą mające tyle wspólnego, co osioł z grabiami.

Bardziej utożsamiasz się z kobietą czy z człowiekiem? – to pytanie, które niedawno usłyszałam, stało się kamieniem węgielnym pod tego bloga. Równouprawnienie, partnerstwo –  w ostatnich latach rola kobiety uległa gruntownej poprawie. Dzisiaj jestem świadoma tego, że mogę wyjść za mąż, za kogo chcę, pracować w zawodzie, który lubię, uczyć się tego, na co mam ochotę. Nikt nie każe mi gotować, prać, prasować, jeżeli akurat nie mam na to ochoty. Ale, gdybym urodziła się sto, dwieście lat temu? Lub teraz w jednym z plemion afrykańskich? Jak wyglądałoby moje życie? W niektórych krajach, kobiety nadal są ubezwłasnowolnione, wychowywane tylko po to, by zajmować się domem [w tym lepieniem prowizorycznych chat z krowiego łajna], rodzeniem dzieci i umilaniem życia mężczyźnie – panu i władcy. I właśnie o tym chcę napisać – o roli kobiety w różnych kręgach kulturowych, o ich życiu w przeszłości, obowiązkach, rytuałach, dążeniach do samorealizacji w męskim świecie. Z drugiej strony kobiece skłonności do analizowania, roztrząsania, tłumaczenia, marzenia, działania pod wpływem emocji – mogą odrywać je od stabilnego stąpania po ziemi, dlatego też tak wiele komicznych sytuacji jest udziałem kobiet. I o tym też nie zapomnę. To na razie tylko plany, co z tego wyjdzie – zobaczymy. Tak czy inaczej : Alea iacta est.

 

 

1 ... 11