środa, 10 września 2008

Decydując się na nową kobietę, król Suazi każdego roku przeżywa nie lada dylemat. Otóż podczas tradycyjnego tańca trzcin może wybrać sobie nałożnicę spośród 20 tysięcy nastolatek.

Taniec trzcin jest okazją, by skąpo ubrane młode kobiety, ozdobione paciorkami, szarfami i piórami, zaprezentowały swoje wdzięki przed monarchą. Pląsy dziewic z odsłoniętymi piersiami i pośladkami przed władcą i jego wojownikami w kulturze suazi stanowią powód do dumy. Niesione przez kobiety trzciny mają symbolizować dzidy, upamiętniające Amazonki rządzące dawniej owymi terenami.

Co ciekawe władca nie dostrzega sprzeczności pomiędzy organizowaniem imprez z udziałem tysięcy półnagich kobiet, a zachęcaniem ich do pozostania dziewicami. (Suazi jest krajem z największym odsetkiem nosicieli wirusa HIV).We wrześniu 2001 r. Mswati ustanowił zakaz uprawiania seksu z nastolatkami i nakazał wszystkim nastoletnim dziewicom noszenie długich, wełnianych wstążek wokół głowy - oznaki czystości. Cztery lata później uchwała została zniesiona, bowiem jednym z tych, którzy nagminnie łamali rozporządzenie, był właśnie sam monarcha.

W jednym z plemion tuareskich namiot stanowi główną rzecz oddawaną przyszłym mężatkom w posagu. To w nim zamieszka młoda para, a w czasie ewentualnych kłótni małżeńskich, mężczyzna zostanie wyproszony na zewnątrz, bowiem „mieszkanie” na zawsze pozostaje własnością kobiety. Również po rozwodzie tylko żona zostaje z dachem nad głową.

Ciekawie :) 

sobota, 16 sierpnia 2008

Ostanio zastanawiałam sie nad tym, czy jest jakaś dyscyplina, zawód, w którym kobiety są lepsze od mężczyzn.  Ku mojemu rozczarowaniu zdałam sobie sprawę z tego, że nie potrafię podać żadnego przykładu. Wśród wynalazców, sportowców, muzyków, biznesmenów prym wiodą mężczyźni.

A może Wy znacie przykład pozwalający obalić przekonanie, ze nie ma dyscypliny w której kobiety byłyby lepsze? 

wtorek, 15 lipca 2008

Już małe dziewczynki potrafią zdobyć to, czego chcą. Czasami w dość niekonwencjonalny sposób...

Zresztą sami zobaczcie:)

środa, 02 lipca 2008

Szacuje się, że na świecie żyje 130 mln obrzezanych kobiet, dziennie obrzezanych zostaje 6 tysięcy, czyli 2 mln kobiet rocznie...W imię czego?

Bo kiedyś, dawno dawno temu, jakieś "tęgie" głowy prymitywnych mężczyzn krajów afrykańskich i azjatyckich wydumały, iż kobieta nie ma prawa odczuwać przyjemności erotycznej, bowiem może stać się ona przyczyną zdrady małżeńskiej. .I zaczęło się – w prymitywnych warunkach, bez jakichkolwiek zasad higieny, bez znieczulenia, codziennie rozgrywają się dramaty młodych kobiet. Łechtaczkę często wcześniej naciera się pokrzywą dla uzyskania zaczerwienienia, następnie chwyta się ją szczypcami, unosi maksymalnie do góry i obcina nożem, żyletką lub ostro zakończonym kamieniem. Krwotoku zwykle się nie tamuje, a do rany przykładane są gnijące rośliny lub nawet kał zwierzęcy. Nic więc dziwnego, że takie zabiegi przeżywają tylko najsilniejsze kobiety. Najcięższym zabiegiem, stosowanym głównie w Sudanie jest infibulacja. Wycięciu podlega łechtaczka, wargi sromowe mniejsze i przyśrodkowe części warg sromowych dużych. Krwawiące powierzchnie spina się kolcami z akacji, osadzając w środku rurkę trzcinową dla odpływu krwi miesiączkowej. Potem pozostaje leżenie w bezruchu przez kilka dni i oczekiwanie- śmierć czy dalsze ułomne życie?

Hm…robiąc zestawienie durnych, ludzkich pomysłów można by dodać i ten:

Otóż w XIX wieku, w krajach wydawałoby się cywilizowanych, wycięcie łechtaczki było zalecane jako leczenie histerii i rozmaitych innych kobiecych dolegliwości. Jako jedną z metod pozbywania się łechtaczki proponowano przypalanie jej rozpalonym żelazem.

Eh…trudno pisać ( zdjęcia mówią same za siebie).

Organizacja AMAM, powołana do ochrony obrzezanych kobiet, przeprowadziła dość nietypową akcję, mającą na celu zwrócenie uwagi na problem kobiet okaleczanych wbrew własnej woli. Obrzezań często dokonuje się w niehigienicznych warunkach, gdzieś na polach w pobliżu wiosek, niejednokrotnie za pomocą tępych, zabrudzonych narzędzi. Często używa się do tego starej żyletki. I to właśnie żyletka posłużyła organizacji jako symbol cierpienia kobiet. Na wkładkach do strojów kąpielowych (na terenie Hiszpanii) umieszczono takiż emblemat:

 

 Dzięki tej akcji o problemie bezdusznego, zabobonnego obrzezania dowiedziała się spora liczba osób. A organizacja zanotowała 72% wzrost liczby członków zaangażowanych w pomoc okaleczanym (dobrym określeniem byłoby także: maltretowanym) kobietom.

sobota, 14 czerwca 2008
Pewnego dnia w rajskim ogrodzie, Ewa zwróciła się do Boga:
- Mam problem.
- O co chodzi Ewo?
- Ja wiem że dzięki Tobie istnieję i mam ten przepiękny ogród, wszystkie zwierzęta, tego zabawnego węża, ale ja po prostu nie jestem szczęśliwa.
- Dlaczego Ewo?
- Jestem samotna i po prostu rzygać mi się chce jabłkami.
- Aha Ewo, w takim wypadku stworzę ci mężczyznę.
- Co to jest "mężczyzna"?
- Mężczyzna będzie wadliwym stworzeniem, mającym wiele złych cech; niezdolny do słuchania i empatii, za to z przerośniętym ego. Agresywny i próżny, będzie kłamał, oszukiwał, tak czy inaczej będziesz miała z nim ciężkie życie. Ale... będzie większy, szybszy i silniejszy, dobry do walki i polowania. Będzie wyglądał głupio, kiedy się pobrudzi, ale odtąd nie będziesz narzekać. Stworzę go w taki sposób aby dostarczał Ci fizycznej satysfakcji. Trochę jak dziecko: będzie zabawiał się kopaniem piłki. Będzie nierozsądny i niezbyt sprytny, więc będzie również potrzebował twojej rady, aby nie wyjść na głupka.
- Brzmi wspaniale - powiedziała Ewa z ironicznym uśmiechem - ale w czym tkwi pułapka?
- Hm... możesz go mieć pod pewnym warunkiem.
- Jakim?
- Będzie on dumny, arogancki, egocentryczny, więc musisz wmówić mu, że został stworzony pierwszy. Pamiętaj, to nasz sekret... Tak między nami kobietami...
Adam pyta Boga:
- Panie Boże, dlaczego stworzyłeś Ewę tak zniewalająco piękną?
- Żebyś mógł się w niej zakochać, Adamie!
- Ale dlaczego w takim razie stworzyłeś ją taką naiwną?
- Żeby ona mogła się zakochać w tobie!

czwartek, 12 czerwca 2008
1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 11