środa, 27 lutego 2008

W niektórych plemionach afrykańskich, głównie ma przestrzeni XVI- XVIII wieku, wyznacznikiem przydatności kobiety do roli żony i matki był rozmiar i kształt blizn na jej brzuchu. Małym dziewczynkom nacinano skórę według ustalonego, estetycznego wzoru. Nacięcia przeważnie były głębokie, często posypane substancją drażniącą, żeby rana zrosła się w wyraźną bliznę. Jeżeli dziewczynka usilnie opierała się okaleczeniu, zostawiano na jej ciele niedokończony wzór. Jednak tylko ta, która dotrwała do końca zabiegu, miała szansę na pomyślne zamążpójście. Dla mężczyzn z plemienia wnioski były oczywiste:

Misterna blizna=wytrzymałość na ból=brak problemów przy porodach= dobra żona i matka.

znaleziony na http://images.google.pl/imgres?imgurl=http://www.antoranz.net/CURIOSA/ZBIOR3/C0308/02-QZC06079_QCP05082-01-057_seduction-dance.jpg&imgrefurl=http://www.antoranz.net/CURIOSA/ZBIOR3/C0308/02-QZC06079_zona.HTM&h=414&w=201&sz=18&hl=pl&start=57&tbnid=ZfOcbRU7Y7iOHM:&tbnh=125&tbnw=61&prev=/images%3Fq%3D%2Btatua%25C5%25BC%2Bwz%25C3%25B3r%26start%3D40%26gbv%3D2%26ndsp%3D20%26svnum%3D10%26hl%3Dpl%26sa%3DN

 

wtorek, 26 lutego 2008

Dość dawno temu natknęłam się na ów tekst w Internecie, jednak tak głęboko wrył mi się w pamięć, że postanowiłam go tutaj przytoczyć. Świetne poczucie humoru, spostrzegawczość, cięty język - autorowi gratuluję pomysłu i trafnej oceny rzeczywistości :)

"Uszczęśliwienie kobiety nie jest trudne. Należy tylko być :  ;p

1. przyjacielem
2. partnerem
3. kochankiem
4. bratem
5. ojcem
6. nauczycielem
7. wychowawcą
8. spowiednikiem
9. powiernikiem
10. kucharzem
11. mechanikiem
12. monterem
13. elektrykiem
14. szoferem
15. tragarzem
16. sprzątaczką
17. stewardem
18. hydraulikiem
19. stolarzem
20. modelem
21. architektem wnętrz
22. seksuologiem
23. psychologiem
24. psychiatrą
25. psychoterapeutą

Ważne tez są inne cechy. Należy być :

1. sympatycznym
2. wysportowanym, ale inteligentnym
3. silnym, ale kulturalnym
4. twardym, ale łagodnym
5. czułym, ale zdecydowanym
6. romantycznym, ale męskim
7. dowcipnym i wesołym, ale poważnym i dystyngowanym
8. odważnym, ale misiem
9. energicznym
10. zapobiegawczym
11. kreatywnym
12. pomysłowym
13. zdolnym ale skromnym i wyrozumiałym
14. eleganckim, ale stanowczym
15. ciepłym ale zimnym ale namiętnym
16. tolerancyjnym ale zasadniczym i honorowym i szlachetnym ale praktycznym i pragmatycznym
17. praworządnym ale gotowym zrobic dla niej wszystko (np. skok na bank) czyli
18. zdesperowanym (z miłosci) ale opanowanym
19. szarmanckim ale stałym
20. wiernym
21 uważnym ale rozmarzonym
22. ambitnym ale godnym zaufania i szacunku
23.gotowym do poswięceń i przede wszystkim,
24. WYPłACALNYM.

Jednocześnie musi mężczyzna uważać na to, aby :

a) nie był zazdrosny, a jednak zainteresowany
b) dobrze rozumiał sie ze swoją rodzina, ale nie poświęcał jej więcej czasu niż danej kobiecie
c) pozostawił kobiecie swobodę, ale okazywał troskę i zainteresowanie, gdzie była i co robiła
d) ubierał sie w garnitur, ale był gotów przenosić ja na rekach przez błoto po kolana i wchodzić do domu przez balkon, gdy ona zapomni kluczy lub gonić, dogonić i pobić złodzieja, który wyrwał jej torebkę, w której przecież miała tak niezbędne do życia lusterko i szminkę.

Ważne jest tez aby nie zapominać jej :

1.daty urodzin
2. daty imienin
3. daty ślubu
4. daty pierwszego pocałunku
5. okresu
6. wizyty u stomatologa
7. rocznic
8. daty urodzin jej najlepszej przyjaciółki i ulubionej cioci.

Niestety, nawet najbardziej doskonale wykonanie powyższych zaleceń nie gwarantuje pełnego sukcesu. Kobieta mogłaby sie bowiem czuć zmęczona obecnością w jej życiu idealnego mężczyzny oraz poczuć sie zdominowaną przez niego i uciec z pierwszym lepszym menelem z gitarą, którego napotka.

                                A teraz druga strona medalu.

Uszczęśliwić mężczyznę jest zadaniem daleko trudniejszym. Ponieważ mężczyzna potrzebuje :

1. seksu
2. jedzenia

Większość kobiet jest oczywiście tak wygórowanymi męskimi potrzebami mocno przeciążona, że zaspokojenie tych potrzeb przerasta siły naszych pań.

Wniosek :
Harmonijne współżycie można łatwo osiągnąć, pod warunkiem, ze mężczyźni wreszcie zrozumieją, iż muszą nieco ograniczyć swoje zapędy i pohamować swoją roszczeniowa postawę ! "

poniedziałek, 25 lutego 2008

Nie jestem wojujacą feministką. Wiem, że w pewnych kwestiach kobiety nie są w stanie dorównać mężczyznom i nawet (choć z trudem) potrafię to otwarcie przyznać. Jednak widok czegoś takiego potrafi wyprowadzić mnie z równowagi:

 Kobieta strażak w samych majtkach? Mechanik w obcisłych spodenkach? Drwal, który kilka chwil wcześniej opuścił solarium? Wszystkie ukazane jako piękne, bezmózgie nieudaczniczki. Po co? Przecież to nawet nie śmieszy...

Fakt faktem - chwyt marketingowy niezły, tak się zezłościłam, że poświęciłam sporo czasu, by odnaleźć tę reklamę na Youtube. Ale jeżeli chodzi o pomysł.... okiem kobiety - gorszego dawno nie widziałam. Nieobiektywnie?

By dorównać przyjętym kanonom piękna, europejskie kobiety coraz częściej decydują się na walkę ze zbędnymi kilogramami. Tymczasem w Mauretanii to właśnie otyłość jest wyznacznikiem atrakcyjności, bogactwa i prestiżu. Im kobieta grubsza, tym większym powodzeniem cieszy się wśród mężczyzn. Małe dziewczynki siłą zmuszane są do spożywania ogromnych ilości mleka, kuskusu i daktyli. Sprzeciw niejednokrotnie kończy się karą cielesną. Zamożni Maurowie tuczą swoje córki na specjalnie przygotowanych do tego celu „farmach”, na których jedynym obowiązkiem kobiety jest jedzenie.

I po co to wszystko?

By sprostać męskim wymaganiom.

Rząd Mauretanii podjął specjalną kampanię, która akcentowała zagrożenia dla zdrowia kobiet, płynące z nadwagi, dzięki czemu zwyczaj tuczenia kobiet powoli zanika. Mentalność jednak zostaje:

"Mój mąż mówi mi, że chce, abym schudła, ale ogląda się za grubymi kobietami i sądzę, że z takimi woli chodzić do łóżka" – oto słowa pisarki Nene Drame.

czwartek, 21 lutego 2008

Prawdą ogólnie znaną jest fakt, że w procesie komunikowania, pomiędzy kobietą a mężczyzną mogą pojawić się pewne nieścisłości.

Wytłumaczenie jest proste:

Genialne! I jakież prawdziwe:)

wtorek, 19 lutego 2008

Ile ludzi, tyle ideałów piękna – o tym wiem. Jednak w etiopskim plemieniu Mursi wyznacznik atrakcyjności kobiety jest dość zaskakujący.

Kobietom wkraczającym w dorosłe życie, rozcina się dolną wargę tak, by móc umieścić w niej gliniany krążek. Z czasem zamienia się krążki na coraz większe, mogące osiągać średnicę około 35 cm. Bilans jest prosty – im większy krążek w wardze kobiety, tym bardziej atrakcyjną jest w oczach plemienia i tym więcej krów jest w stanie oddać jej rodzinie mężczyzna chcący się z nią ożenić. Co ciekawe czasem walki o wybrankę, prowadzone na kije, toczone są na śmierć i życie.

A oto jak wyglądają owe piękności:

 

 

 

 

 

Nie wiadomo dokładnie skąd wziął się zwyczaj umieszczania glinianego krążka w wardze kobiety. Prawdopodobnie owa forma samookaleczenia, stosowana była z obawy przed łowcami niewolników, którzy porywali afrykańskie kobiety i wywozili do haremów. Według innych poglądów krążek miał odstraszać złe duchy, mogące przedostać się do wnętrza człowieka, przez usta. Jednak najbardziej rozpowszechniona jest opinia, że kobiety Mursi wyglądają właśnie tak, aby nie budzić pożądania mężczyzn z innych plemion afrykańskich.

I jeszcze ciekawostka:

Mursi nie znają pocałunków - właśnie z powodu owych krążków.

Zresztą sami zobaczcie, jak noszenie czegoś takiego w wardze, może być niewygode: (brrr!)

Wiedziałam, że staruszki mogą być mściwe:)

Dowód?

Fakt faktem, należało mu się.

Tak na marginesie polskie słowo „kobieta” jeszcze do XVIII wieku miało negatywny wydźwięk i używane było jako wyzwisko. Gdy mówiło się o kobietach, to zawsze w połączeniu z epitetami: wszeteczna, plugawa, nikczemna, szpetna. Językoznawcy spierają się o etymologiczne pochodzenie tego wyrazu, a wśród hipotez nie brakuje i takich:

- kobieta - słowo zapożyczone z języka niemieckiego (staroniemieckie kebse, gebette ‘towarzyszka łoża, małżonka, konkubina’)

- kobieta – słowo pochodzące od staropolskiego wyrazu kob ‘chlew’: wówczas oznaczałoby ‘osobę zajmującą się hodowlą świń’.

- kobieta – wspólny rdzeń wyrazowy w formach kobieta i kobyła.

Heh… swoją drogą to ciekawe w jaki sposób język potrafi ewoluować.

„Jestem kobietą!” – jedno wyrażenie, trzysta lat różnicy i dwa diametralnie różniące się znaczenia.

Dzisiaj – powód do dumy.

Dawniej – chlew, kobyła…. co tu tłumaczyć, każdy widzi, że z dumą mające tyle wspólnego, co osioł z grabiami.

Bardziej utożsamiasz się z kobietą czy z człowiekiem? – to pytanie, które niedawno usłyszałam, stało się kamieniem węgielnym pod tego bloga. Równouprawnienie, partnerstwo –  w ostatnich latach rola kobiety uległa gruntownej poprawie. Dzisiaj jestem świadoma tego, że mogę wyjść za mąż, za kogo chcę, pracować w zawodzie, który lubię, uczyć się tego, na co mam ochotę. Nikt nie każe mi gotować, prać, prasować, jeżeli akurat nie mam na to ochoty. Ale, gdybym urodziła się sto, dwieście lat temu? Lub teraz w jednym z plemion afrykańskich? Jak wyglądałoby moje życie? W niektórych krajach, kobiety nadal są ubezwłasnowolnione, wychowywane tylko po to, by zajmować się domem [w tym lepieniem prowizorycznych chat z krowiego łajna], rodzeniem dzieci i umilaniem życia mężczyźnie – panu i władcy. I właśnie o tym chcę napisać – o roli kobiety w różnych kręgach kulturowych, o ich życiu w przeszłości, obowiązkach, rytuałach, dążeniach do samorealizacji w męskim świecie. Z drugiej strony kobiece skłonności do analizowania, roztrząsania, tłumaczenia, marzenia, działania pod wpływem emocji – mogą odrywać je od stabilnego stąpania po ziemi, dlatego też tak wiele komicznych sytuacji jest udziałem kobiet. I o tym też nie zapomnę. To na razie tylko plany, co z tego wyjdzie – zobaczymy. Tak czy inaczej : Alea iacta est.